02/01/14

Christmas Hoboing

The Hoboes to grupa muzyczna, wykonująca własne aranżacje tradycyjnych ballad z krain Wysp Brytyjskich oraz innych terenów współcześnie anglojęzycznego obszaru kultury (Ameryka Północna, Australia), ogólnie rozumianą muzykę „folk” i „country”, jak również własne interpretacje utworów ulubionych balladzistów i grup rockowych.

Powstała w końcu 1983 roku z inicjatywy anglisty, lektora Szkoły Języków Obcych "Mały Rynek" Tadeusza Kantora, i Wojciecha Szarka - Ratkowskiego, przy współudziale ich przyjaciół. Na przestrzeni lat grupa występowała w wielu centrach kultury, szkołach, uczelniach, kawiarniach, klubach i pubach. Zespół regularnie ilustruje muzycznie spotkania poświęcone krainom celtyckim w związku ze świętami ich patronów (m.in. Irlandii - Dzień Św. Patryka, Szkocji - Św. Andrzeja).

09/12/13

Dzień Świętej Łucji

W całkowitej ciemności słychać jedynie rozgorączkowane, niecierpliwe szepty. Milkną nagle, gdy zza ściany, z korytarza dochodzi odległy dźwięk chóralnego śpiewu. Melodia narasta, napięcie rośnie, a do sali wkracza wreszcie ona – biało odziana, z wiankiem płonących świec na głowie. Za nią pojawiają się kolejne jasne postaci, a pieśń nabiera wreszcie mocy i łatwo dają się wychwycić słowa:

Święta Łucjo, świetliste zjawisko,
Daj nam w zimową noc blask twego piękna…

Kto choć raz miał okazję wziąć udział w obchodach szwedzkiego Dnia Świętej Łucji, musi przyznać, że to przeżycie niezwykłe. W domu, szkole, miejscu pracy, kościele czy w holu miejskiego ratusza – pochód świętołucjowy jest zawsze wzruszający, niesie bowiem nie tylko piękną muzykę, ale przede wszystkim nadzieję na powrót jasnych dni i nowinę o zbliżającym się Bożym Narodzeniu.

22/11/13

St Andrew’s Day – Święty Andrzej w tradycji szkockiej

Św. Andrzej Apostoł jest patronem Szkocji, chociaż nie miał za życia związków z tą krainą, tak przecież odległą od terenów jego apostolskiej działalności. Ciekawy ten fakt wytłumaczyć można tylko poprzez legendy, które związały jego postać ze Szkocją.

Najwcześniejsza z nich dotyczy także postaci innego świętego, czczonego szczególnie w Szkocji, Św. Regulusa (St Rule). Według tradycji był on greckim mnichem żyjącym w Patras na Peloponezie w IV w., któremu we śnie ukazał się anioł, nakazując mu ratowanie relikwii św. Andrzeja. Miał udać się z nimi morzem na zachód, gdziekolwiek powiodą go wiatry i prądy morskie. Tak też uczynił, i ostatecznie, po długiej podróży, dotarł z garstką swych towarzyszy na wybrzeże Szkocji, gdzie założył świątynię i umieścił w niej relikwie Św. Andrzeja. W miejscu tym, znanym dzisiaj jako St.Andrews, powstało jedno z najczęściej nawiedzanych przez pielgrzymów w średniowieczu miejsc kultu. Szczególnie ciekawy w tej legendzie jest motyw podróży morskiej, zdania się na morskie wiatry i prądy, tak częsty w celtyckich podaniach (n.p. słynna irlandzka opowieść o podróży Św. Brendana).

09/12/11

Bruce Lee i reszta

Bruce Lee i resztaAby zapobiec zimowej ospałości, proponujemy zadbać o swój wolny czas. Zblazowania możemy uniknąć, korzystając z jednej z trzech poniższych propozycji.

Lamb

Pochoące z Manchesteru duo odwiedzi Kraków niespełna rok po wydaniu swojego ostatniego albumu zatytułowanego „5". Zobaczymy ich w klubie Studio 8 lutego 2012. Lamb debiutował w 1996 roku i od razu zwrócił uwagę słuchaczy, głównie na rynku brytyjskim. To był ich czas, trip-hop święcił triumfy, a grupa z emocjonalnym wokalem Lou Rhodes idealnie wpisała się w ramy gatunkowe, rozszerzając jego ramy stylistycznymi wycieczkami w stronę drum'n'bassu czy jazzu. Nad produkcją pieczę sprawuje sceniczny partner Lou, multiinstrumentalista Andrew Barlowa. Zespół wydał jeszcze trzy albumy, po czym zawiesił działalność na dłuższą chwilę. Na scenę powrócił w 2009 roku, rok później po serii występów na festiwalach ogłosił swoje plany dotyczące piątego albumu studyjnego, który właśnie promuje.
www.klubstudio.pl

08/12/11

Kto czyta, nie błądzi

Stoisz bezradnie przed półką księgarską i czujesz się zagubiony wśród tak wielu propozycji wydawniczych? Szukasz podpowiedzi, jakiego wyboru dokonać? Jeśli odpowiedź jest twierdząca, z pomocą spieszą lektorzy Szkoły Języków Obcych „Mały Rynek". Oto książki, które nasi angliści wybrali specjalnie dla Ciebie.

05/12/11

Zakochać się w tańcu

Tańce latynoamerykańskie fascynują szczególnie. Pełne są żaru, dobrej energii, niezwykłego ciepła. Najczęściej są dynamiczne, towarzyszy im wyrazista muzyka i spotkamy je praktycznie wszędzie: na ulicach, imprezach  turniejach.

Emocje...

Obecne w każdym tańcu, szczególnie mocno wyrażane są w rumbie. Ten taniec miłości i namiętności jest jak przedstawienie, w którym główną rolę gra kobieta emanująca erotyzmem przenikającym każdy jej ruch. Tancerka uwodzi, kusi, patrzy w oczy, wzbudza zazdrość, zniewala mężczyznę. – Każdy z nas na pewno przeżył kiedyś wielką miłość. To idealne porównanie, które także opisuje wzajemną miłość między Kubą a rumbą – opowiada Katarzyna Dudzic-Skalska, instruktorka tańca i właścicielka Skalski Dance School. – Pierwotnie tańczony był przez ludność najniższej warstwy społecznej, upatrującej w nim sposobu na ucieczkę od przygnębiającej codzienności. Cecha charakterystyczna rumby to rytm, kuszący ruch bioder i „kipiąca" z oczu partnerów miłość oraz oddanie. To tak, jakby chcieć rozkochać mężczyznę swojego życia zmysłowym ruchem.

06/07/09

Amerykańskie fascynacje

W ostatnim wydaniu Intelligent life (kwartalnika kulturalno-społecznego, wydawanego przez The Economist), zastanawiając się nad odpowiedzią na pytanie o najważniejszy rok w historii świata, Andrew Marr rozważa – obok kilku innych historycznych dat – również rok 1776. Powstanie Stanów Zjednoczonych, jak pisze, wpłynęło i wpływa w taki lub inny sposób na życie większości z nas (i nie chodzi tu bynajmniej li tylko o kryzys systemu bankowego).

05/07/09

Niełatwo, nielekko i nieprzyjemnie

Nad kulturą amerykańską wisi fatum infantylności. Po części zasłużone, ale właściwie niesprawiedliwe. Czyżby przemądrzali Europejczycy byli wolni od uproszczeń i taniej rozrywki? Gdyby policzyć wszystkie tarany, którymi obywatele Stanów Zjednoczonych forsowali obyczajowe i kulturowe schematy, mieszkańcy starego kontynentu spłonęliby rumieńcem. Poniżej kilka nowości wydawniczych w wykonaniu – co tu się rozwodzić – klasyków przekraczania granic.

04/07/09

Sny zza oceanu

Drogi czytelniku, droga czytelniczko, ile znacie filmów kirgiskich? A... amerykańskich? Trudno wyobrazić sobie prostszy test na oddziaływanie ojczyzny Waszyngtona na wyobraźnię Polaków. Stany to kraj rozległy pod każdym względem. Aż się prosiło, żeby poświęcić mu osobną imprezę. Przez cały lipiec, sierpień i wrzesień w Muzeum Narodowym, klubach Pauza, Alchemia, Lokator, Kinie Mikro i Rezerwacie Winyli odbędą się wystawy i imprezy składające się na projekt „Ameryka, Ameryka".

03/07/09

Reading in English?

Massolit is an independent American bookstore, selling both used and new books, located in Krakow's old town. It specializes in popular and academic English-language books, most at significantly discount prices. Browse online through more than 20,000 titles, or even better, visit it! Massolit invites customers to browse through the shelves and read books or periodicals in the café or in the furnished back rooms.

07/04/09

Granadyjskie graffiti

W spalonej słońcem Andaluzji jest pewne niezwykłe miejsce: wśród oliwek i pomarańczy, na równinie, otoczonej kilkoma pasmami gór, u stóp wiecznie ośnieżonych szczytów Sierra Nevada, w zielonej dolinie rzeki Genil. Powstało tu miasto Granada, które łączy w niezwykłą całość dzieła ludzi różnych epok i kultur: są tu jaskinie zamieszkałe bez przerwy od tysięcy lat; XI-wieczne łaźnie arabskie, których konstrukcja opiera się na dziesiątkach rzymskich kolumn; słynna Alhambra – kunsztownie dekorowany kompleks pałacowy z potężną twierdzą i rajskimi ogrodami, perła sztuki islamskiej i cel romantycznych pielgrzymek. W Hiszpanii mówi się o Granadzie po prostu „piękna" – „la bella".

03/04/09

Literatura korzenna

Na księgarskie półki trafiają właśnie dwie pozycje, które wyszły spod piór tuzów literatury hiszpańskojęzycznej. Łączy je zainteresowanie korzeniami kultury. Pochodzący z Peru Mario Vargas Llosa buduje portret nieprzystosowanej jednostki ze sztafażem w postaci amazońskiego plemienia. Hiszpan Eduardo Mendoza sięga z kolei do europejskich początków naszej ery. Ten pierwszy smakuje się w refleksjach, drugiego bardziej pociąga humor.

02/04/09

Hiszpańskie wariacje

Trwa ofensywa hiszpańska na ziemi polskiej. Niedowiarków zapraszam do przejrzenia informacji kulturalnych. Ledwie skończył się Tydzień Kina Hiszpańskiego i Kraków opuścił Jordi Savall – mistrz muzyki dawnej występujący podczas festiwalu Misteria Paschalia – a już na horyzoncie pojawiają się kolejne imprezy i premiery z ojczyzną Cervantesa w tle.

05/10/08

Oto jedyny preparat...

Było już dawno po sezonie. Nasze miasteczko powoli przygotowywało się do snu zimowego. Ludzie byli cisi i spokojni. Nagle, któregoś listopadowego dnia, dziwny przybysz zakłócił ten spokój. Na rynku, gdzie mieściły się zgodnie: dwie taksówki, jedna dorożka i jeden kiosk z gazetami, z minuty na minutę rosła grupa gapiów. Dołączyłem i ja do tego zbiegowiska. Wreszcie coś się działo w samo południe krótkiego, jesiennego dnia. Ze środka zgromadzenia dobiegał śmieszny głos, jakby ktoś ścisnął sobie nos spinaczem do suszenia bielizny, a mimo to krzyczał zawodząco:

– Oto jedyny preparat, który zdał egzamin!

04/10/08

Tramwaj zwany kulturą

UnsoundDobra jakość miejskich imprez jest towarem coraz bardziej pożądanym i coraz częściej w Krakowie dostarczanym. Niejednokrotnie wystarczy, jeśli bywalec Małego Rynku przemknie spacerowym krokiem do klubu Re, czy Harris Piano Jazz Bar. Czasami wymaga to większych wyrzeczeń, ale zazwyczaj zamiast biletu na samolot wystarczy doładować kartę miejską i wsiąść w tramwaj. Poniżej opis wybranych wydarzeń w nadchodzących miesiącach. Pominięcie niektórych z nich trzeba będzie usprawiedliwiać wśród znajomych zaświadczeniem lekarskim. Mówiąc prościej, grzech ominąć.

Home