Literatura korzenna

Na księgarskie półki trafiają właśnie dwie pozycje, które wyszły spod piór tuzów literatury hiszpańskojęzycznej. Łączy je zainteresowanie korzeniami kultury. Pochodzący z Peru Mario Vargas Llosa buduje portret nieprzystosowanej jednostki ze sztafażem w postaci amazońskiego plemienia. Hiszpan Eduardo Mendoza sięga z kolei do europejskich początków naszej ery. Ten pierwszy smakuje się w refleksjach, drugiego bardziej pociąga humor.

Eduardo Mendoza - Niezwykla Podroz Pomponiusza FlatusaEduardo Mendoza „Niezwykła podróż Pomponiusza Flatusa"
Przyznam szczerze, że początkowo tytuł ten odrzucił mnie na odległość wyciągnięcia ramion. Wystarczyło 30 stron żebym diametralnie zmienił swoje zdanie. To, co początkowo sprawiało wrażenie żmudnej wyprawy w czasy, kiedy Cesarstwo Rzymskie jeszcze nieźle sobie radziło, okazało się fascynującą lekturą, nie pozbawioną ani zagadkowej i wciągającej fabuły, ani swobodnych myśli (nieuprzedzony czytelnik mógłby pomyśleć, że temat wziął na warsztat jakiś młodzieniaszek). Czym Eduardo Mendoza zasłużył sobie na oklaski? Otóż stworzył powiastkę kryminalną, przy której można boki zrywać i w dodatku spojrzeć z przymrużeniem oka na... młodzieńcze lata Jezusa, czy polityczne niuanse i realia początków ery. Autor połączył klarowny opis wydarzeń z portretami historycznych postaci i wyjątkową swobodą w opisie panujących obyczajów i gastrycznych dolegliwości głównego bohatera. Przy okazji zamiast przytłaczać erudycją, wplata ze smakiem odpryski lektur i styl myślenia bliski klasycznym tekstom. Książkę pochłoniecie między obiadem a kolacją, i zyskacie uroczego przyjaciela, Pomponiusza Flatusa.

Mario Vargas Llosa - GawedziarzMario Vargas Llosa „Gawędziarz"
O ile przez „Niezwykłe podróże Pomponiusz Flatusa" przemyka się truchtem rzymskiego legionisty, o tyle „Gawędziarz" wymaga raczej skupionego marszu. Satysfakcja murowana, ale z nieco innego gatunku. Pomponiusz to wczesny filozof, detektyw, naturalista. Bohater Llosy jest współczesnym humanistą, któremu nie obca postmodernistyczna rzeczywistość, ale i metafizyczna wrażliwość. A o czym właściwie jest „Gawędziarz"? O trudnej tożsamości, losie odmieńców, zderzeniu cywilizacji i egzotycznych kultur, a na marginesie także o szukaniu własnej drogi i badaniu ulotnych wspomnień. Książka łączy relacje we współczesnym języku z historiami żywcem wziętymi z amazońskiej mitologii. Tytułowy Gawędziarz jest centralną postacią dla kultury Macziguengów, ludu, którym zafascynował się wspominany przez narratora, tajemniczy przyjaciel Saul. Książka uwodzi połączeniem ogłady, soczystych dialogów, fotograficznego szczegółu i opisów z kluczem psychologicznym. Można ją także potraktować jako hołd dla sztuki opowiadania, jedynej ludzkiej aktywności, która scala narody skuteczniej niż nienawiść do wrogów.

Maciej Kozłowski

Książek użyczyła Księgarnia Hiszpańska ELITE (Mały Rynek 4).